umówiłem się z nią na …
Gdybym miała zdefiniować miłość, to powiedziałabym, że jest to bezmiar spokoju w największym sztormie. Bo gdy sternik jest pewny, wzmaga się sztorm. Gdy serce jest pewne, wzmaga się próba. Prawda znana od zawsze. I niestety, nie od wielkości serca zależy, czy przetrwamy burzę. Szczęścia szczypta, też potrzebna.
W ogóle, gdy patrzę na te walki, które toczą niektóre z nas… nie tylko siła decyduje o zwycięstwie. Czasem to przypadek, czy wygrywamy, czy idziemy w dół. Ale wierzę, ufam, wiem, że wszystko jest częścią wielkiego, dopracowanego w szczegółach planu boskiego. Na wieki.
Życie to piękny sen… bo każdy z nas śni swoje. Cieniem jest ego. Nieodmiennie, od zawsze.
PS. Zmęczona, potrzebuję odpocząć. W głowie mieć pstro
Błogie to zdjęcie…

zostaw komentarz